Meandry Bystrzycy, meandry fotografii

Meandry Bystrzycy, meandry fotografii

Trasa ma kształt pętli rozpoczynającej się i kończącej w Lublinie – Zemborzycach, przy ulicy Cienistej, na moście nad Bystrzycą. Liczy około 3,5 kilometrów spaceru w scenerii nadbystrzyckich łąk, tam gdzie dolina naszej lubelskiej rzeki sprawia wrażenie dzikiej i jeszcze nieokiełznanej. Gdzie z porannej mgły wyłoni się typowo „hartwigowska” wierzba. A błotnistą drogą przemknie grupka wędrowców…

Podczas spaceru terenowego z przewodnikiem z elementami „retro” pleneru fotograficznego uczestnicy będą mogli fotografować dowolnym własnym sprzętem, opcjonalnie prowadzący (przewodnik) zapewni klasyczny aparat małoobrazkowy załadowany filmem cz-b (jeden lub dwa na grupę w zależności od liczebności).

Cel i idea:

  1. Poszukiwanie śladów młodości jednego z najwybitniejszych polskich fotografików – Edwarda Hartwiga – w istotnej przestrzenie w której dojrzewał jego talent jako samodzielnego artysty.
  2. „Zakosztowanie” klimatów w jakich kształtowały się artystyczne zamiłowania późniejszego Mistrza.
  3. Próba własnej interpretacji współczesnego nadbystrzyckiego pejzażu – poprzez pryzmat zachowanych przedwojennych arcydzieł polskiej fotografii pejzażowej autorstwa Edwarda Hartwiga.

Na trasie zaplanowanych zostało pięć przystanków:

1. „Od utrwalania tego pejzażu rozpoczynał swoje fotografowanie. Wieś lubelska, nadbystrzyckie łąki w grubej porannej mgle, pożłobione koleinami drogi obsadzone drzewami i piaszczyste ścieżki niknące za pagórkiem, przecinki leśne, przestrzenie zbóż w południowym słońcu, porosłe trawą pobocza pól rozbielone kępami rumianków, (…) cienkie gałązki zarośli ledwo budzące się do życia na wilgotnym przedwiośniu – to ulubione wówczas przez niego tematy.”

Julia Hartwig – wstęp do albumu „Wierzby”

Cytatem tym a także prezentacją zdjęcia z „Wierzb” wprowadzamy uczestników w tematykę spaceru.

2. Anegdota o przedwojennej fotografii, która zawisła na wystawie do góry nogami. Refleksja – co zostało z „hartwigowskich klimatów” wspomagana fotografiami i własnymi poszukiwaniami twórczymi uczestników.

3. „Kobiety z lnianymi chustami” – jako przykład najwybitniejszych przedwojennych dokonań E. Hartwiga. O tym jak uległo zagładzie przedwojenne archiwum Mistrza i o tym, jak część zdjęć ocalała. Powojenne losy Edwarda Hartwiga (pobyt na III polu Majdanka i w obozie NKWD w Jogle) w kontekście zdjęcia z mostem na Bystrzycy w tle.

4. Ujście Nędznicy. Aneks przyrodniczo – geograficzny i niezwykła historia znaleziska przy ul. Glinianej 22.

5. Przedwojenni przyjaciele Mistrza. Wierzba jako częsty motwy fotografii Edwarda Hartwiga – album „Wierzby” – dlaczego powstał. Podsumowanie cytatem z Kazimierza Laskowskiego:

„Tyś widział gaje stepowych czereśni,
Widziałeś laurem spowite skały,
Mnie dość! Gdzie polem powiewa wierzbina
Wiem, że się Polska kończy lub zaczyna”.

Informacje praktyczne:

Koszt liczony jest od grupy w dwóch wariantach:

  • Wariant I – uczestnicy fotografują jedynie własnym sprzętem.
  • Wariant II – uczestnicy korzystają z „klasycznego” aparatu małoobrazkowego, który wraz z filmem i późniejszą obróbką (wywołanie + skanowanie) zapewniany jest przez przewodnika i wliczony w cenę.
    • Grupa do 10 osób: wariant I – 150 zł, wariant II – 220 zł.
    • Grupa 11 – 25 osób: wariant I – 250 zł, wariant II – 360 zł.
    • Grupa 26 – 40 osób: wariant I 350 zł, wariant II – 500 zł.

Informacja o trasie

Język:
polski
Tematyka:
spacer tematyczny
Dzień tygodnia:
Poniedziałek, Wtorek, Środa, Czwartek, Piątek, Sobota, Niedziela
Czas trwania:
do 3 godzin
Długość trasy:
3,5 km
Liczba osób:
do 40
Cena:

od 20 zł za osobę

Dla dzieci
Dla dorosłych
Dla seniora
Dla niepełnosprawnych ruchowo
Dla zwierząt

Marcin Turski

Marcin Turski

Lublinianinem jestem z urodzenia i zamiłowania. Z wykształcenia biologiem. Na co dzień pracuję w Instytucie Agrofizyki PAN. Jako przewodnik turystyczny jestem zrzeszony w Kole Przewodników Miejskich i Terenowych PTTK w Lublinie. Wolne chwile poświęcam na turystykę, geografię regionalną oraz fotografię. Jestem autorem artykułów w periodykach takich jak „Poznaj Swój Kraj”, „Spotkania z Zabytkami” czy „Gazeta Horyniecka”, które ilustruję własnymi zdjęciami. Fotograficzne inspiracje czerpię z dorobku dawnych mistrzów obiektywu. Nie tylko poprzez naciskanie spustu migawki…Na swoich spacerach zapraszam turystów do odbycia fotograficznej przygody.